Materiały Budowlane |Meble biurowe |wentylacja
„Chciała Cecylia Renata mieć Łuszkowska jak najdalej od Warszawy, więc zgodnie z jej wolą tak się też stało. Dopiero po niewczasie stwierdzi oburzona, że król osadził kochankę z jej mężem na terenach łowieckich wprawdzie bardzo odległych, ale najbardziej przez niego ulubionych, na których co roku przebywał przez wiele tygodni. Pozornie nic mu nie można było zarzucić.
Ta rozległa knieja znajdowała się w powiecie mereckim, położonym nie opodal Kowna. W litewskiej krainie najwspanialszej nie tylko dla Władysława, ale i dla jego towarzysza łowieckich wypraw, Macieja Sarbiewskiego. Otóż Wypyski tuż przed ślubem z Jadwigą Łuszkowska otrzymał „w drodze wielkich zasług" starostwo mereckie. Sygnowano ten akt 7 sierpnia 1637, po czym nowożeńcy stanęli przeH ołtarzem.
Według Franciszka Jaworskiego „sam król podobno oddawał narzeczoną oblubieńcowi, zaś mowę weselną miał Jakub Maksymilian Fredro, podkomorzy przemyski".
Dziwny to był ślub, lecz jeszcze dziwniejsza mowa Fredry granicząca nieomal z farsą. Ale jak inaczej miał się biedny podkomorzy przemyski wywiązać ze swego obowiązku, skoro kazano mu tę wielce złożoną sytuację miłosną i matrymonialną wyjaśnić w sposób dyplomatyczny, a on posiadał wrodzony zmysł dowcipu. Z mowy tej „na weselu Pani Jadwigi ze Lwowa, Faworitey J.K.Mci“(9)
Pozycjonowanie |Gry Dla Dzieci |serwis wózków
„Chciała Cecylia Renata mieć Łuszkowska jak najdalej od Warszawy, więc zgodnie z jej wolą tak się też stało. Dopiero po niewczasie stwierdzi oburzona, że król osadził kochankę z jej mężem na terenach łowieckich wprawdzie bardzo odległych, ale najbardziej przez niego ulubionych, na których co roku przebywał przez wiele tygodni. Pozornie nic mu nie można było zarzucić.
Ta rozległa knieja znajdowała się w powiecie mereckim, położonym nie opodal Kowna. W litewskiej krainie najwspanialszej nie tylko dla Władysława, ale i dla jego towarzysza łowieckich wypraw, Macieja Sarbiewskiego. Otóż Wypyski tuż przed ślubem z Jadwigą Łuszkowska otrzymał „w drodze wielkich zasług" starostwo mereckie. Sygnowano ten akt 7 sierpnia 1637, po czym nowożeńcy stanęli przeH ołtarzem.
Według Franciszka Jaworskiego „sam król podobno oddawał narzeczoną oblubieńcowi, zaś mowę weselną miał Jakub Maksymilian Fredro, podkomorzy przemyski".
Dziwny to był ślub, lecz jeszcze dziwniejsza mowa Fredry granicząca nieomal z farsą. Ale jak inaczej miał się biedny podkomorzy przemyski wywiązać ze swego obowiązku, skoro kazano mu tę wielce złożoną sytuację miłosną i matrymonialną wyjaśnić w sposób dyplomatyczny, a on posiadał wrodzony zmysł dowcipu. Z mowy tej „na weselu Pani Jadwigi ze Lwowa, Faworitey J.K.Mci“(9)
<<<< Bell wypełnił wniosek
| 3 Walka Cesarstwa z Papiestwem >>>>
Pozycjonowanie |Gry Dla Dzieci |serwis wózków