Meble metalowe |łatwa pożyczka |ATV
„— Pogromców przestrzeni... — powtórzył jak echo Janek. — To brzmi zupełnie jak „pogromcy tygrysów"... A przecież przestrzeń to... to nie... no nie wiem, jak to powiedzieć...
— Rozumiem cię, Janku, doskonale rozumiem. Musisz jednak wiedzieć, że dawniej przestrzeń była bardzo trudna do pokonania. Podróże były bardzo długotrwałe, kosztowne i niebezpieczne. Ale najbardziej dokuczał ludzim brak środków do szybkiej wymiany informacji na odległość, brak środków do porozumiewania się ze sobą. Wyobraźcie sobie, że przed wynalezieniem telegrafu wiadomość o jakimś ważnym wydarzeniu biegła z jednego miasta do drugiego nawet tydzień! Dopiero tełegiaf Samuela Morsea i „mówiący telegraf" Grahama Bella pokonały przestrzeń, zbliżyły do siebie ludzi i narody. Nic też dziwnego, że już wkrótce gęsta sieć przewodów opasała wielkie połacie świata, umożliwiając szybką wymianę informacji. Szybką i sprawną.
— Tak, to byli naprawdę pogromcy przestrzeni... — powiedział jak gdyby sam do siebie Władek.
Władek i Janek nie zbudowali sobie „prawdziwego" telefonu, jest to bowiem urządzenie dość trudne do samodzielnego wykonania. Możliwe, że zbudują go, gdy będą już nieco starsi. Wy również. Drodzy Czytelnicy, nie myślcie o budowie „swojego" telefonu, ponieważ sam aparat, lub nawet dwa, to przecież bardzo niewiele. Niewiele, ponieważ znacznie ważniejsze są połączenia pomiędzy aparatami telefonicznymi, wielokilometrowe połączenia przewodami, po których biegnie prąd elektryczny od jednego aparatu do drugiego. Poza samymi przewodami istnieją także odpowiednie urządzenia (tak zwane „centrale"), pozwalające na uzyskanie połączenia z tym lub innym aparatem telefonicznym. Wiedzą o tym doskonale wszyscy ci, w których domu jest zainstalowany „prawdziwy" aparat telefoniczny.“(3)
projekty domów |schody drewniane |warszawa śródmieście
„— Pogromców przestrzeni... — powtórzył jak echo Janek. — To brzmi zupełnie jak „pogromcy tygrysów"... A przecież przestrzeń to... to nie... no nie wiem, jak to powiedzieć...
— Rozumiem cię, Janku, doskonale rozumiem. Musisz jednak wiedzieć, że dawniej przestrzeń była bardzo trudna do pokonania. Podróże były bardzo długotrwałe, kosztowne i niebezpieczne. Ale najbardziej dokuczał ludzim brak środków do szybkiej wymiany informacji na odległość, brak środków do porozumiewania się ze sobą. Wyobraźcie sobie, że przed wynalezieniem telegrafu wiadomość o jakimś ważnym wydarzeniu biegła z jednego miasta do drugiego nawet tydzień! Dopiero tełegiaf Samuela Morsea i „mówiący telegraf" Grahama Bella pokonały przestrzeń, zbliżyły do siebie ludzi i narody. Nic też dziwnego, że już wkrótce gęsta sieć przewodów opasała wielkie połacie świata, umożliwiając szybką wymianę informacji. Szybką i sprawną.
— Tak, to byli naprawdę pogromcy przestrzeni... — powiedział jak gdyby sam do siebie Władek.
Władek i Janek nie zbudowali sobie „prawdziwego" telefonu, jest to bowiem urządzenie dość trudne do samodzielnego wykonania. Możliwe, że zbudują go, gdy będą już nieco starsi. Wy również. Drodzy Czytelnicy, nie myślcie o budowie „swojego" telefonu, ponieważ sam aparat, lub nawet dwa, to przecież bardzo niewiele. Niewiele, ponieważ znacznie ważniejsze są połączenia pomiędzy aparatami telefonicznymi, wielokilometrowe połączenia przewodami, po których biegnie prąd elektryczny od jednego aparatu do drugiego. Poza samymi przewodami istnieją także odpowiednie urządzenia (tak zwane „centrale"), pozwalające na uzyskanie połączenia z tym lub innym aparatem telefonicznym. Wiedzą o tym doskonale wszyscy ci, w których domu jest zainstalowany „prawdziwy" aparat telefoniczny.“(3)
projekty domów |schody drewniane |warszawa śródmieście